[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Blog > Komentarze do wpisu
Nic nie widzę, nic nie mówię, nic nie słyszę

 

 

 

Nie ma takiego tematu, którego nikt by nigdzie nie podjął. Nie ma takich prawd absolutnych, nad którymi nikt nigdy by się nie zastanawiał. Żaden temat nie stanowi „tabu”. O wszystkim kiedyś już ktoś napisał. Czy to znaczy, że teraz powinno się milczeć? Że już wszystko zostało powiedziane? Weźmy filmy, dotyczące tematyki wojennej, np. II wojny światowej. Ile to filmów już powstało na ten temat? Ile kolejnych wersji, opowiadających tę samą bitwę? Każdy jest jednak inny, każda opowieść różni się od poprzedniej, ponieważ widziana jest oczyma innego reżysera. jedne są gorsze, inne lepsze w moich oczach. Ktoś inny może mieć na temat tego, zupełnie odmienne zdanie. Ile aktów, wyszło spod pędzli różnych artystów, odkąd nauczyli się malować? Docierają do mnie różne głosy, oczywiście: subiektywne, luźne, szczere, własne, dowcipne, czasem znudzone, rozczarowane opinie o różnych miejscach w sieci. Zdania o tym, jak to ktoś szuka czegoś dla siebie i znaleźć nie może, bo wszędzie chłam, bo popisy, bo odkrywanie starych prawd, bo chęć błyśnięcia, bo pchanie się na piedestał, bo przynudzanie, bo nic, czego by dotąd nie słyszał. Nie wydaje mi się, że blog, to miejsce na przedstawianie odkryć naukowych i publikowanie bestsellerów. Nie chodzi mi o to, że się krytykuje, że robi się z kogoś jaja, że próbuje się w jakiś sposób sprowokować innych. Chodzi mi o typ postawy, o jakiej już niejednokrotnie pisałem. Postawa: „zróbta mi dobrze”. Nie mam ochoty, poznawać takich osób na tyle, by sprostać ich wymaganiom i w końcu zrobić im dobrze. Nie mam najmniejszego zamiaru, zadowalać wiecznych malkontentów, którzy nigdzie nie potrafią niczego dla siebie wyszukać. Nie będę wyginał się, pod takich, którzy nic z siebie nie dają, a tylko żądają czegoś dla siebie i głośno wrzeszczą: to nie to, czego oczekuję! Dodają potem, że mają prawo, bo to ich subiektywne odczucia, a wyrażają je w miejscu takim, gdzie jest podobno „wolność słowa”. U mnie, jest moja osobista, subiektywna wolność mojego słowa, bo tak, bo mi wolno. Do niczego nie prowadzą tego typu dyskusje, a jedynie do stwierdzenia: „nie mogę się z Tobą zgodzić, gdyż uważam, że nie masz racji”. Prawda, że mocna argumentacja? Z tych nie do zajebania. Żądasz wrażeń? Zacznij uprawiać sporty ekstremalne.  

 

niedziela, 30 marca 2008, bezpodstawnie
Komentarze
2008/03/30 12:47:15
Doskonale wyraziłeś sedno tematu. Tematu rzeki.


:)
-
2008/03/30 12:49:53
Tak mi się czasami wydaje, że jednym z takich ekstremalnych sportów, jest pisanie komentarzy u Ciebie;):P
A na poważnie, to nie ma jak jednych pogładzić, drugim dokopać i wyjść na najmądrzejszego , samemu nie poddając swoich myśli pod ocenę:)
-
2008/03/30 12:54:46
:))
Cornelciu, tak jest najłatwiej. Krytyka, to bardzo popularne zajęcie. Dużo wysiłku, oprócz samego krytykowania, wkłada się w argumentację, dlaczeczo ja to powiedziałem/-am. Taka, samoobrona. ;)
Nie przesadzasz Ty czasem z tą ekstremalnością sportu, komentowania u mnie? :)))
-
2008/03/30 12:56:07
Virtualia się nie liczy ze swoim zdaniem, bo pewnie ja Jej tak kazałem napisać a w ogóle, to Ona patrzy na mnie inaczej. ;)))
-
2008/03/30 13:00:11
Jeszcze jedno mi umknęło. Zawsze takie osoby, wiedzą co drugi miął na mysli pisząć swoje słowa. Wiedzą także zdecydowanie lepiej, po co słowa takie napisał i co tak właściwie nim kierowało. Pozazdrościć czytania w myślach.
-
2008/03/30 13:03:08
Widzisz ... Ty i tak nie powinieneś narzekać, bo krąg wielbicielek Twojego pisania i Ciebie samego jest dużo większy od pojedynczych krytyków /bo i wśród krytyków bywają też Twoje wielbicielki;)/
Ja to mam problem ... ani wielbicieli , ani krytyków;)))
Dobrego dnia, Virtualio, Vivciu:)
-
2008/03/30 13:15:26
Cornelcia, nie prowokuj mnie, bym krytykował, bo nie leży to w mojej naturze. ;)
miłego dnia.
ps. o wielbicieli, należy zadbać samemu. ;))))
-
2008/03/30 13:42:28
:P;)/wystawiła jęzor i poszła/
-
2008/03/30 14:05:10
Mnie tam wystarczy uśmiech, ślad emocji.. czego u Ciebie pod dostatkiem ;)

..bo ja to wiesz.. nudziara jestem ;))
-
2008/03/30 14:18:50
hahaha, Tomku.
Niech Ci będzie. :P

Witaj, Cornelli. :)

No to, na dowód na to, ze miewam czasem swoje zdanie - idę do solarium. :P

:D
-
2008/03/30 19:52:20
Mogę się z Tobą zgodzić, gdyż uważam, że masz rację ;)
(Twoi krytycy maja przynajmniej odwagę krytykować wprost. Moi rąbią mi zadek za plecami. U mnie się nie odzywają. No, poza jednym, pamiętnym wyjątkiem)
-
2008/03/30 20:21:03
Dzień dobry albo wieczór.
Z tymi racjami to jak i z prawdami albo z dupami , każdy ma swoją,,,,,,,,, : -)
-
2008/03/30 21:27:00
No nie, u siebie też nie mogę sobie mieć racji? :P

Babo, nie chodzi o krytykę mnie li tylko, ale o krytykę wszystkich "znajomych" ;)

Aniu, czy Ty w tym solarium to utkwiłaś? :

Flamenco, opowiedz nam o sobie, żebyśmy znali wszystkie Twoje wady i żeby nam do głowy nie przyszło coś innego. ;)
-
2008/03/30 21:48:08
hahaha, nie, nie spaliłam się jeszcze. ;) Jestem. W dobrej kondycji. :P :D

Dobry wieczór. :)
-
2008/03/30 21:54:52
No więc to będzie tak:

..eeee nieeeeeeeeee.. Blox nie przepuszcza tak długich komentów nawet w dziesięciu ratach ;DDD
-
2008/03/30 22:01:58
ps.

Tomku, za jakiś czas odbierz maila na vivalabeer@gazeta.plm jeśli możesz :)
-
2008/03/30 22:02:29
* bez "m" ten adres ofkors ;DDDD
-
2008/03/30 23:30:56
Do sportów to trza dupę ruszyć, Poker/marboras/
-
2008/03/31 01:24:30
Czyli dla niezadowolonych bungee! Jak powiszą głową w dół to te głupoty z nich wytrzepie. ;)
-
2008/03/31 19:03:31
Kasica, przesz czasem ruszam dupą. ;)

Kawciu, tak, ale najpierw chłosta. ;)