|
Blog > Komentarze do wpisu
Kobieca przewrotność?
Niezłe, a ile by pan chciał, za same ramy? Pisałem o niej wiele razy, w różnych miejscach, ale jak każdemu wiadomo – piszę chujowo, dlatego nikt mnie nie rozumie. Przecież w pisaniu, nie chodzi o to, by ktoś mnie zrozumiał, bo w większości piszę dla siebie, chwytam myśli, zapisuję, by nie uleciały. Myśl, którą rozwinę tym razem, dręczy mnie już od jakiegoś czasu. Chodzi za mną jak zakochana kobieta, patrzy głęboko w oczy przy każdej okazji. Gdzie się nie udam – tam ją widzę, tę myśl przewrotną. Nie da mi spokoju, gdy nie przeleję jej na wirtualny papier. Chciałbym tu opisać pewne zjawisko, jakie miało miejsce na naszych forach. Najpierw, chciałbym się przyznać do tego, że nigdy nie oczekiwałem uwielbienia ze strony płci przeciwnej w sieci. Nie rajcuje mnie uganianie się za moim nickiem, o czym moi „znajomi” wiedzą doskonale. Ja po prostu lubię pogadać, powygłupiać się. Jeśli ktoś uważa inaczej, to jego osobista sprawa. Na nasze fora zaglądały różne indywidua, i wielkie persony, zaglądali także zwyczajni ludzie, chcący tak jak ja, odrobinę się w sieci rozerwać. Pisali tam Konfraterianie, pisali Procesowi, pisali Hunterowaci, pisali ci z Olimpu, zaglądali nowi i starzy odnowieni. W pewnym momencie pojawił się leszczyk. Jako że w sieci piszą głównie kobiety, natychmiast żeńska część bywalców, „rzuciła” się na świeże mięso. Po pewnym czasie, mięso to, okazało się całkiem nadgnite, aczkolwiek bardzo zdziecinniałe, o czym także wielokrotnie pisałem. Gdy zamknąłem forum i wpuszczałem tam tylko tych, którzy przejawili taką chęć, Proces otworzył forum ukryte. Wpuścił tam leszczyka, nie – jak zdawało się niektórym wybitnym paniom – z powodu jego wybitnej inteligencji, o której notorycznie wrzeszczał, a z powodu zadziorności, żeby się coś działo. Leszczyk, próbował skompromitować kilka naszych koleżanek, zanim zamknięto Zawróconych. Z własnych źródeł wiem, że częściowo pisał tam prawdę o nich, podając ją w sposób haniebny. Widzieli to wszyscy. Kto śmiał się przeciwstawić, choćby jednym nieśmiałym słowem owemu leszczykowi, natychmiast został oblany wiadrem pomyj. Nie bacząc na to, że nasze Panie znały nas, wiedziały, że w pewnym sensie jesteśmy „sprawdzeni”, po kolei próbowały pozyskać leszczyka dla siebie. Ten, rozpływał się w tanich komplementach. Panie rzucały się do gardła każdemu, kto śmiał opluć leszczyka. A leszczyk szalał na forum zamkniętym, odławiał mailami każdą, która na to pozwoliła, mamił „pięknymi” słówkami, zbierał informacje, które potem wywalał do wiadomości wszystkich, po jednym słówku, które taka Pani rzuciła, a które nie spodobało się leszczykowi. Oczywiście ów leszczyk, cały czas usiłował „zabić” swoich „wirtualnych przeciwników”, jakim i ja miałem szczęście zostać, po opublikowaniu niepochlebnego listu o nim na forum. Panie i to te, które uważane były powszechnie i przez siebie, za wybitnie inteligentne, nie bacząc na żadne zakamuflowane i odkryte ostrzeżenia – uganiały się bez umiaru za leszczykiem, który rwał co popadnie. Były wśród nich: figurantki mensy mieszkające w Londynie, wielkie malarskie inteligencje feministyczne, uczciwe kobiety stanowiące ciała pedagogiczne, niszowe poważne systemy obronne i wiele, wiele innych, które dały się omotać zwykłemu śmieciowi. Należy się ode mnie leszczykowi odrobina uznania, że zachowując się tak, jak miał to we zwyczaju, kompromitując każdą z tych Wielkich Sławnych Pań, potrafił mamić je jak Rasputin. Najwyraźniej, ten starszy, złośliwy człowieczek miał w sobie to COŚ, za czym wielkie tego świata uganiały się pomimo wszystko. Przyszedł czas, gdy fora pozdychały, albo zostały zamknięte. W końcu otworzyłem dla wszystkich swoje forum. Natychmiast pojawił się tam leszczyk, a za nim, część Wielkich i Sławnych Kobiet Wirtualu, tych, które jeszcze tu zostały. I co widzimy? Ja widzę, że paradują zalotnie w tańcu godowym, Damy, które zostały przez leszczyka onegdaj skompromitowane wirtualnie. Damy, którym urągał, wyzywał, pluł w piękne twarze swoim gównem. No cóż, niezbadane są kobiece preferencje seksualne. Wiadomym jest jednak, że na końcu tęczy znajduje się garniec ze złotem, którego nie pilnuje jednak książę z bajki, a złośliwy i mściwy gnom. Paniom, które mnie zdumiały, by nie rzec: zażenowały, niniejszym życzę wszystkiego najlepszego.
niedziela, 04 maja 2008, bezpodstawnie
Komentarze
pstrokata
2008/05/04 14:29:21
jeśli mam być szczera, to mnie po nazwaniu 'kloaka' nic już nie zdziwi, powiem więcej... reszta jest monotematyczna bo do tego słowa się sprowadza. /faja/
2008/05/04 14:36:59
generalnie tym co z leszczykiem i owszem...to należy zadać pytanie jak na filmiku...i zapewne się taką odpowiedź usłyszy...
pl.youtube.com/watch?v=t1CCIb37bTQ&feature=related 2008/05/04 16:03:35
Rasputin.. tuś mnie ubawił ;DDD Przecie to od razu takie lepkie i swojskie teksty puszczało, że szkoda było wierzyć w zasadność metryki..
Aleś mu notę walnął, że ho! Powinien się doceniony poczuć ;) 2008/05/04 16:07:54
Mnie także nie dziwi nic u leszczyka, dziwuja mnie nieustannie Panie, Pstro. ;)
2008/05/04 16:09:57
Poker panie powinny zadziwiać nieustannie, ale fakt, niekoniecznie w tym kierunku :D
2008/05/04 16:23:26
Ja nie wiem, czy Ala nie jest zbyt młoda na tak poważne tematy. /faja/
2008/05/04 16:24:43
ja nie wiem czy Ala zbyt rozwiąźle nei napisze /faja/ bo coś za dlugo mysli :D a to dobrego nic nei wróży:D
2008/05/04 16:26:30
Ja rozumiem, Ala, że zmęczona jesteś, ale może byś spróbowała? :)))
2008/05/04 16:27:30
kurna, ucieło mi komcia.
Powtórzę, bo to na temat i właśnie mi się przypomniało: mnie ów nie omamił. 2008/05/04 16:28:06
Ala w nocy miała pełne ręce roboty /faja/ teraz nawet na privie emotkami mi spamuje :D
2008/05/04 16:29:34
Pstrokata, bo ja nie próżnuję. Ty siedzisz na jakich czacikach i ciumkasz się z Mrokiem, wiesz, że ja tylko konkrety:D
2008/05/04 16:29:41
Nie dość, że leszcykiem w nie, to jeszcze tekstem, Poker?? Paskuda jesteś ;P ;)))
2008/05/04 16:30:21
Zresztą, zauważyć chcę, że leszcze się mogą obrazić za bycie metaforą dla takiego kreta ;))
2008/05/04 16:32:26
Kaśka!!! dlaczemu Ty nie odwiedzasz Poltera a? żółta kartka kurde! :P
2008/05/04 16:32:28
Flamenco, jesli nie działa nic innego, jesli Panie kochają, gdy im się dopierdala, to dlaczego nie miałbym im zrobić dobrze? ;)
2008/05/04 16:33:00
Ala bo mi naobiecywał drań /faja/ teraz bede brała przykład z Ciebie :D
2008/05/04 16:33:38
Swoją drogą, to wszystko co żyje, mogłoby się obrazić za metaforę. Może nazwijmy to jakoś bezosobowo. ;)))
2008/05/04 16:33:49
Cześć, Ala :)
Pstro.. ten tego.. tematy mi nie ekhm wchodzą ;))) 2008/05/04 16:36:26
Poker.. jeśli o robieniu przyjemności, to musi leźć w komplecie z ckliwymi zapewnieniami na prive, żeś rycerz sprawiedliwy i wszystkim przypeir****, tylko nie swojej jedynej_nie_wiesz_jak_na_tym_bagnie_ocalałej_księzniczce_czcigodnej, o której godność walczył będziesz do kropli krwi tfu! jadu ostatniej ;)))
2008/05/04 16:37:00
No, Pstro, od dawna Ci o tym mówię, tracisz czas, a wiesz, że pierwszej młodości już nie jesteś, a latka lecą:D
2008/05/04 16:38:20
wiem wiem Ala mi to połowica przypomina : szarpnieta zębem czasu jestem :D
2008/05/04 16:39:15
Aha. I najważniejszy trik specjalisty w temacie - jak Ci księżniczka poleci prostackim tekstem "nie pierdol, i tak wiem, ze chcesz mnie zwyczajnie przelecieć", to niczym niewzruszony musisz w pełni przekonania odrzec tubalnym basem: "przelecieć? To nie przyszło mi do głowy, przyznam, ale czemu nie" ;DDDD Se normalnie zapisałam dla potomności tego sesemesa ;DDDD
2008/05/04 16:43:28
Kaśka ale Ty swego czasu leszczyka to i owszem za zjadliwego miałaś co?:P
2008/05/04 16:45:22
Poker - każda jest tą jedyną, to podstawowa zasada, ja mam Cię uczyć?? ;))
Pst! On jest masa użytkowa.. do zjadliwości, to jeszcze kawałek od tego ;))) No i się na mnie obraził buuuuuuu ;)) 2008/05/04 16:47:08
Ja nieuk jestem w tej materii przynajmniej, Flamenco. Próżny Twój trud. :)))
Obraził się? A to chuj! 2008/05/04 16:48:34
Co z tego, że chuj, jak bez jaj?? A tak fajnie usypiał.. ech.. tęsknię normalnie za bajkami do uszka szeptanymi ;))))
2008/05/04 16:50:45
Flamenco, ale nie wszystkie Panie jeszcze to wybadały. Dajmy Im szansę. ;)))
Też nie wierzę, że na Kaśkę można sie obrazić. 2008/05/04 16:52:52
Jakbym "poszła leszczem", to na jakiejś tablicy ogłoszeń walnęłabym, gdzie się zgłaszać na wy_badania.. ale niestety bywam jedynie pospolitą świnią, a to jeszcze nie ten poziom skarłowacenia ;))))
2008/05/04 16:54:02
Eee tam za wolna.. On za szybko skończył - co zdajsie ma we krwi ;))
2008/05/04 16:55:31
No tak, to przypadłość męska w starszym wieku...kurde. /faja/ ;))))
2008/05/04 16:56:51
No ale patrz, Poker, jednak paradoks - pierdoli wybitnie, a finisz żaden ;)))
2008/05/04 16:57:42
Może spierdala w kulminacyjnym momencie? No ja nie wiem, taki falstart. :)))
2008/05/04 17:00:47
Tak SE myslę, że my podli wobec emeryta jesteśmy jednak ;)))) Starośc, nie radośc, nas też sięgnie - kij wie, może Ty też będziesz pisał o trzeciej dwadzieścia, że jak se nie zwalisz, to nie zaśniesz, tak Cie Adresatka nakręciła ;DDD
2008/05/04 17:01:57
Flamenco, mnie takie przez palce nie przejdzie. Ja delikatnej konstrukcji jestem w kontaktach z kobietami. :))))
2008/05/04 17:02:24
Pst! fakt.. jak Mu kto doniesie, to będę długo niedostępnym abonentem ;))))
2008/05/04 17:04:20
On też - zależnie od potrzeb ;))) Przecież musiał wypppróbować każdą metodę - od puchu po sikierę, skoro nie szło wędki klasycznie umoczyć ;)))
2008/05/04 17:06:22
Się zaPPPlułam w poprzednim komencie ;DD
Ja też człapię, acz do późniejszego potem zapewne ;) Wzięła mnię chętka na rybkę ;DD 2008/05/05 12:33:56
Inteligencja pociąga, chamstwo odpycha. Ale jest jeszcze coś: prawie każdej kobiecie, wydaje się, że jest w stanie zmienić faceta na lepsze. Scenariusz stary jak świat ...
2008/05/06 02:52:29
Patrzę na sprawę nieco z innej perspektywy. Jak się okazało, większość z tych kobiet miała z Barracudą7 prywatne kontakty. Skoro już było tak, że z jednej strony go uwielbiały, z drugiej były oburzone i składały donosy, iż zostały obrażone publicznie, najlepszym wentylem było właśnie forum ukryte. Tam mogły go wielbić i nienawidzić.
Sam nigdy się nie pieściłem z Barracudą i dostał ode mnie sążnistą wiązankę na powitanie, jeszcze na Zawróconych. Sam wiesz, że jestem zwolennikiem wolności i liberałem sieciowym. Obrażane kobiety mogły go ignorować. To nie może być tak, że na privach się pieszczą i głaskają, a na forum m i każą interweniować i usuwać wpisy. Najpierw wabią go, paradując przed nim nago, głaskając go po fiucie, a potem przychodzą do mnie z żalem, że zostały zgwałcone. Zobaczysz, że za chwilę te same, co teraz z nim flirtują, będą pisać donosy o kasowanie wpisów i będziesz się musiał bujać i kasować. Jeśli nie, skasują Ci forum, jak skasowali Zawróconych. Są wolne, mogą go wielbić, ignorować, obrażać się. Jeśli porusza ich intymne sprawy, czego ja nie biorę pod uwagę, bo dla mnie wszystko to konfabulacja, jak cała sieć, to jest ich wina, że takie sprawy mu powierzyły. To cena liberalizmu. Weź spróbuj im zabrać tę wolność i nakazać z kim wolno, a z kim nie wolno im flirtować. To zamknięte forum Catch 22 było pomyłką, moją wirtualną pomyłką w mych eksperymentach. No ale Barracuda bluzgał już mniej i tam, czyli nie tak publicznie. Kobitki chciały się potaplać w błotku, więc, jako że lubię ruch wirtualny, wyszedłem naprzeciw ich oczekiwaniom. Sam zaś Barracuda i jego wpływ na otoczenie nigdy mnie nie pasjonowały nadto. Choć w sumie to jego wątek był przyczynkiem do zamknięcia Zawróconych. 2008/05/06 07:57:08
"Dzięki" temu szczwołowi plamistemu pierwszy raz w życiu napisałam i opublikowałam tekst, w którym z premedytacją obrażałam, urażałam, posunęłam się niemal do inwektyw. Skutek? Wystarczy spojrzeć na ostatni wątek na pokerowym forum. Wystarczyło, że napisałam niewinny post, żeby natychmiast "umiał się znaleźć". Naraziłam się swoim istnieniem dwóm nickom - strach pisać na forum. Nieistotne, co i do kogo napiszę - wystarczy, że się przywitam - natychmiast obaj genTELmani usiłują mnie potraktować jak klacz, na której można się przejechać. Mogę robić za klacz, ale ujeżdżać mnie się nie da. Wierzgam. Obaj nie wyprodukowali ani jednego postu, który zachęcałby do rozmowy, zainteresował innych. Położyli forum - może o to im chodziło? Właściwie dziwię się tylko jednemu - że żaden z nich nie ośmielił się naśmiecić mi obraźliwymi komentarzami w moich blogach. Może dzięki merytorycznym komentarzom - musieliby mój tekst przeczytać i odnieść się do jego treści, a panowie umieją skupić się tylko na tym, co sami piszą, upajając się możliwością rozładowania kompleksów.
2008/05/06 07:59:13
Jeszcze jedno - sądzę, że te działania parszywców mają im zrekompensować brak potencji - zarówno seksualnej, jak i intelektualnej. Myślę też, że Twoje forum nie jest jedynym ich łowiskiem, ale nie chce mi się śledzić ich poczynań w różnych miejscach. Nie zasługują na uwagę...
2008/05/06 09:57:16
Defendo, na takiej samej zasadzie możnaby czytać to, co piszesz teraz Ty - rekompensata nieatrakcyjności i braku powodzenia.. myśl trochę cały czas, nie tylko gigantycznymi dawkami rzutowo. Skoro to taki bidny, smytny koleś, to co się tak emocjonujesz? Zignoruj to, naprawdę nie ma się czym przejmować, więc nie okazuj komentarzami, że jest ;)
2008/05/06 16:23:55
Nie miałem zamiaru nikomu niczego narzucać, wyraziłem tylko swoją opinię. Opisałem jak ja widzę tę sytuację i dlatego napisałem to u siebie, nie na forum. Nie mam zamiaru wystawiać się tam nikomu. Nie chciałem także nikogo urazić, jeśli zajdzie taka potrzeba, przeproszę, jak to inni mają we zwyczaju. ;)))
2008/05/06 17:54:18
Poker jest coś w tym co piszesz. ja co prawda nie znam barrasia.. ale mam z innym, podobnym przypadkiem do czynienia. Specyficzna relacja. Choc przez to interesujca. Poniekąd.
2008/05/07 07:41:19
Nie obrażajmy Rasputina, porównując go z leszczykiem. Rasputin nie parał się szantażem, a inwektywy nie zawijał w intelektualny czerpany papier. O innych zaletach już nie wspomnę. :D
|