[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
Blog > Komentarze do wpisu
Zgrzytanie zębami.

płyta

 

I maj się zrobił, 2017 dwa tysiące siedemnasty – jak to brzmi dumnie, jak szumnie, jak z filmu SF. Jakby świat miał być o niebo lepszy, nowocześniejszy, przyzwoitszy, bardzo zmieniony i łatwy w obsłudze. Na głos, na skinienie ręki, na odczyt myśli – roboty powinny wykonywać nasze polecenia. Ba! Wszystko powinno dziać się samo, zanim o tym pomyślimy.

W sumie tak niewiele różni się świat wokół, dziś i 30 lat temu. Auta mają trochę inny kształt. Telewizory i inne sprzęty nowoczesne, wielofunkcyjne. Komputer nie zajmuje już całych pięter, a mieści się w telefonie. Technika, medycyna, nauka – wszystko poszło do przodu, ale nie aż tak, jak przewidywano w filmach o przyszłości.

Straszą coraz bardziej nową wojną, skażeniem środowiska, klęskami i kataklizmami. Wszystko niezdrowe: co jemy, co robimy, co nosimy. Za niedługo bakterie i wirusy tak zmutują, że jeśli nie wynajdziemy nowego sposobu na ich zwalczanie – zginiemy szybko i drastycznie.

Wartością nie jest dobro, mądrość, czy skromność. Wartością jest najdroższa na świecie torebka, żona jak dmuchana lala, kopanie piłki, kręcenie dupą, pokazywanie cycka, czy darcie mordy na scenie właściwie bez ubrania. Wyznacznikiem podziwu i wielkości, nie jest stan osiągniętej wiedzy, czy umysłu na wyższym poziomie, albo dokonań dla ludzkości w obronie ich życia, czy zdrowia. Wielkość człowieka określa ilość zaliczonych panien z plastiku, orgazmów na minutę, pokazanej powierzchni własnego ciała, liczba skandali, aż w końcu liczba lajków na instagranmie, czy innym gównie.

Pomimo tego wszystkiego, świat dziwnym trafem kręci się jakoś. Przyroda na siłę budzi się do życia, choć zimno, choć deszcz, niemiło. Wszystko zakwita, wybucha zielenią… A ja coraz starszy, słabszy, zniechęcony i wszystko mi jedno.

środa, 03 maja 2017, bezpodstawnie

Polecane wpisy

  • Bardzo wczesne przedwiośnie.

    jakaś muzyka Gubię frazy jak minuty z życia – bezpowrotnie. Żal mi tych wszystkich niezapisanych, nieujawnionych, nieoswojonych, co to zwiały mi cichcem z

  • Heroina?

    vop vop heroina I złączył mnie boleśnie styczeń mrozem z kolejnym rokiem życia (jak dziecko, które w mroźny dzień jęzorem dotknęło metalowego słupka huśtawki i

  • (...)

    To także barwne przywołanie czasów gorącego jazzu i zimnego szampana, gdy kobiety były tak egzotyczne i wymagające, jak kwiaty z oranżerii, zaś życie stawało si

Komentarze
2017/05/03 09:07:03
Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze widze Twoje literki :-)))))
-
2017/05/03 12:06:09
Wierzę w ładniejszy, mądrzejszy czas.
Wiosny, Poker:))
-
2017/05/04 16:28:57
Wiem, wiem, zaniedbuję to miejsce, ale... No tak mi się nie chce, tak mi jakoś obrzydło, czasem mam pomysł, ale z realizacją gorzej.
Kaśka, Kobieto wielkiej wiary w lepsze jutro...
-
2017/05/07 17:51:27
W końcu trochę słońca zza chmur. :))