Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
sobota, 31 stycznia 2009
Plotka o facecie.

Renata P.

Jedna Pani, drugiej Pani, powiedziała w tajemnicy, że ten facet, to ladaco i nie przepuści żadnej spódnicy. Tamta pierwsza go nie znała, ale od drugiej się prawdy dowiedziała. Przekazała tę prawdę cudzą, swojej koleżance – i trzecia już chciała chłopa utopić w wody szklance. Potem siadły w kuluarach, popatrzyły w swych okularach, potem i lupkę wzięły i pod mikroskop, jedna przyniosła nawet z domu stetoskop. Po osłuchaniu, po opukaniu i po dokładnym się przyglądaniu, Panie stwierdziły autorytatywnie, w tercecie, że taki facet nie może chodzić po świecie. We trzy pobiegły potem do czwartej, okropnie dla facetów dożartej, by w tak cudownym kwartecie, roznieść te ploty po damskim świecie. I nie minęło nawet godziny, gdy świat znał jego chujostwa przyczyny. Każda dodawała od siebie trzy swoje grosze, a plotka rozrastała się błyskawicznie, choć po trosze. Domysłom, spekulacjom nie było końca i tak od wschodu do zachodu słońca. I tak z południa, aż po północny kraniec, każda z tej rzeszy miała dla niego kaganiec. I każda sobie postanowiła w duchu – jak to głupie, że żyć mu pozwoli, tylko po swym trupie! Dopadły go w końcu, gdy se siedział chłopina w domu, spokojnie pił kawę, nie wadził nikomu. Wpadły przez drzwi, przez okna, kominy i ściany! Wrzeszczały głośno, że od tej kawy zapewne naćpany. Że jest skończony i że go załatwią, choćby miały przebić jego serce dratwą! Nawtykały mu wszystko, co tam w sobie miały, po czym z ciała jego pazurami darły kawały. A gdy go już rozdarły na malutkie strzępy, popatrzyły sobie w zapienione gęby. Nagle jedna Pani, z tłumu się wychyla, bo jej się zdawało, że jednak dał dyla. Bo nadzieję taką miała Pani owa, że taki skurczybyk, to się zawsze schowa. Wnet zaczęły płakać wszystkie po kolei i szlochać. ‘Kogo my teraz będziemy, tak namiętnie kochać?’ Pointę, to sobie sami dośpiewajcie.   

 

22:21, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (3) »
piątek, 30 stycznia 2009
Dlaczego mi tak zimno?

muzyka

Wyobraź sobie, że siedzisz zupełnie sam w pustym, nieogrzewanym mieszkaniu. Mróz włazi przez okna, drzwi i ściany. Z każdego kąta stara się do ciebie zbliżyć. Podchodzi powoli, tak jak powoli zamarzasz siedząc bez ruchu. Twój oddech jest coraz chłodniejszy, aż w końcu przestaje parować. Ostatnie krople wilgoci zamarzają na twoim zaroście w postaci szronu. Zamiast krwi, w twoich żyłach krążą coraz wolniej bryłki lodu. Słyszysz, jak ocierają się o siebie by w końcu zamarznąć i zwiększyć objętość. I tak po kolei wszystko w tobie pęka i wydaje się, że jesteś siny i nieco zmatowiały. Nie czujesz już zimna, nie czujesz niczego. Na końcu zamarzną oczy i ostatnią rzeczą, jaką zobaczysz, będą piękne formy kryształów wody. Wszyscy wiedzą, jakie bajeczne kształty potrafi przybrać woda w procesie krystalizacji. I to jest to piękno, dla którego warto umrzeć. Nagle ktoś wyrywa cię z tego stanu odrętwienia. Wcale nie zamarzasz, ty zaczynasz wrzeć i parzyć. Dlaczego więc jest ci tak cholernie zimno? – Bo masz gorączkę, debilu! 

 

19:03, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (12) »
czwartek, 29 stycznia 2009
Król pik.

?!

Placebo i panaceum to coś, co może pomóc każdemu. Zależnie od tego, co go boli. Na ból ‘fantomowy’ wystarczy placebo, na inne boleści trzeba szukać panaceum. Niestety dziś przyjdzie mi zadowolić się erzacem, którego i tak będę zmuszony poszukać. Placebo na mnie nie działa, panaceum jeszcze nie opracowałem. Co do tego trzeciego, to chyba mi się przejadło. Nieustannie coś, zamiast czegoś, prawie to samo, ale jednak się różni od oryginału. Zastępowanie markowości tańszą podróbą. Pieprz ziołowy, zamiast masali. Wymuszony uśmiech, zamiast gromkiego śmiechu. Tombak, w zamian za złoto. Bywa, że mylę gwiazdy z ich odbiciem w kałuży. Jak często oszukujemy samych siebie, dla swojego własnego dobra? Jak często jestem bezimiennym erzackiem, by nie pomylono mnie z kimś ważnym?   

 

22:27, bezpodstawnie , constanse
Link Komentarze (6) »
środa, 28 stycznia 2009
No cóż...

padłem

Skąd wiedziałem, że tak będzie, nie inaczej? Stąd, że mam już pewne doświadczenie. Uczy mnie ono, że schematy lubią się powtarzać. I powtarzają się z uporem godnym maniaka. O czym piszę, wiem tylko ja. Świat mój, a może lepiej napisać, że ja, nie kręcę się tylko wokół wirtualu, są jeszcze inne cykliczności, których doświadczam. Zawsze zmawiają się ze sobą, nie mam pojęcia, jak się kontaktują, ale zawsze jest tak, że jeśli już ‘piorą’ to na raz wszystkie. Do wszystkiego można się przyzwyczaić – nawet do kozy – jak mawiał mój znajomy. Przyzwyczaić, nie znaczy godzić się z tym bez słowa. Z drugiej zaś strony, po chuj, w imię jakiej idei, szarpać się z tym wszystkim? Zawsze, odkąd pamiętam, różne rzeczy wyprowadzały mnie z równowagi, tak do bólu. Miotałem się i siepalałem w słowach, co było widoczne dla postronnych. Nic się nie zmieniło, przez ten czas, odkąd nastąpił mój pierwszy wkurw. Nie zmieniłem się ja, nauczyłem się tylko trzymać go przeważnie w sobie i nie pozwolę mu ani na mrugnięcie moją powieką. Co mi to daje? Specjalnie nic, tylko tyle, że spalam się szybciej i skuteczniej, bo od środka. Przecież nie będę żył wiecznie, na coś umrzeć trzeba, apopleksja, czy ‘hercklekoten’ to dość popularna i pozbawiona ‘wstydliwości’ śmierć.  

 

20:14, bezpodstawnie , constanse
Link Komentarze (12) »
wtorek, 27 stycznia 2009
OK.

lalalala

Obojętność potrafi wywołać złudzenie wolności. Nic nie ogranicza, bo wszystko jest gdzieś poza mną. Nie czuję bólu, zimna, głodu, pragnienia. Jestem nieosiągalny dla wściekłości, odporny na miłość, lekceważący wobec nienawiści. Nie ma różnicy pomiędzy tłumem, a odosobnieniem. Jednakowo czuję się w świetle i w ciemności. Lubię te chwile, gdy ‘sinusoida’ przekracza wartość zero. Czas wtedy jakby zwalniał i rozpływał się niezauważony. Mogę być gdzie tylko zechcę, mogę pozostać tam, gdzie jestem. Wszystko jedno co robię i tak odczuwam tylko obojętność. Cokolwiek teraz powiesz, czy zachowasz milczenie – niczego to nie zmieni – jest mi wszystko jedno i dobrze mi z tym.   

 

19:25, bezpodstawnie , constanse
Link Komentarze (11) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6