[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Kategorie: Wszystkie | constanse | doły | euforie | new age | o czymś | opowiadanie | pieprzenia | virtualia
RSS
sobota, 25 listopada 2006
bezsens

Nie mam nastroju, wszystko się jakoś zawaliło w wirtualnym świecie. Mimo, iz stoję z boku, widzę jakbym był w środku.

Nie wiem, co jest grane, kto chce osiągnąć jaki cel? Każdy dorabia filozofię do faktu. Zawsze uważałem, że lepsze, jest wrogiem dobrego, dlatego nie staję w wyścigu szczurów nigdzie! Nawet, gdyby mnie ktoś usilnie prosił.

Są tacy, którzy nie potrafią żyć bez wojen. Czasem są to wojny otwarte, czasem podjazdowe. Można by się domyślać i spekulować - dlaczego? Tylko po co?

Tak było, jest i będzie. Zataczamy koła, wydaje się, że patrzymy szerzej, ale to nieprawda. Poruszamy się po wstędze mobiusa - ona nie ma ani początku, ani końca.

14:33, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 20 listopada 2006
samo dno

Czasem bywa tak, że przegrywamy walkę ze samym sobą. To chyba najgorsza z przegranych, jaka może się przytrafić. Nikt nie wierzy w to, co mówimy, a sami też nie bardzo możemy się przekonać do swoich słów. Czasem takie słowa, są bardzo "mądre". Ale to wynik, oszukiwania siebie i wszystkich przez lata.

Oszukiwać siebie, to wielka sztuka. Oszukujemy siebie na potrzeby innych. Wierzymy, że nam się to udaje. Ale to wynika tylko z tego, że zatraciliśmy już zdolność postrzegania innych. Widzimy świat przez pryzmat nałogu.

Udajemy, stale udajemy. Sądzimy, że nikt nie widzi, iż nałóg dalej nas ma w swej mocy. Potem już nawet sami usilnie wierzymy, że to nieprawda, że to nas nie dotyczy. Tworzymy sobie swój mały świat złudzeń i zamykamy się w kryształowej kuli. Pozornie, ten nasz świat z nałogiem jest cudowny.

Nic nie czuć, nic nie słyszeć o niczym nie mysleć, nic nie widzieć. Boimy się obudzić.

Nasze małe światy tworzone na potrzeby chwili, są hermetycznie zamknięte w skorupie, schowane za murem, bez promienia słońca, bez dźwięku, bez powietrza. Nie jest czynem odważnym skończyć, odwagą jest pokonać siebie, bo to my jesteśmy nałogiem.

 

piekło-niebo-piekło-niebo-piekło-niebo-piekło-niebo-piekło-niebo...

I nic pomiędzy.

21:23, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 13 listopada 2006
Może już czas odpocząć?

Napisz przy blasku białej świecy Magiczny Kwadrat. W skupieniu pomyśl, ile ci zostało do końca...sił, woli, energii, lat, miesięcy, tygodni, godzin, minut...pocałunków. Zrób rachunek sumienia. Wypunktuj swoje życie. Jesteś teraz tajemniczym numerem. Ale nie łudź się - świata nie zbawisz. I przestań gadać do siebie!

S        A       T       O      R

A        R       E       P      O

T        E       N       E      T

O       P       E       R      A

R       O       T       A      S

A teraz nabierz powietrza w płuca i oddychaj. Własnie narodziłeś się czterdziesty i czwarty raz.

No i kurde co z tego?

:-))))

19:59, bezpodstawnie , doły
Link Komentarze (3) »
W dniu Twojego Święta...

Bezpodstawnie, w Dniu Twoich Urodzin życzę Ci uśmiechu, tęczy na niebie, która będzie Ci zawsze przypominać, że nawet zza najciemniejszych chmur zawsze wygląda słońce. Życzę Ci tej pewności, że zawsze o Tobie ktoś mysli, ktoś się o Ciebie troszczy, Życzę Ci abys nigdy nie czuł sie samotny. Zyczę Ci również siły w porzekazywaniu miłości.

I równocześnie dziekuję Ci za każdą wspólnie spędzoną chwilę, za Twoja czułość, za pocieszanie w trudnych chwilach, dziękuje Ci za uczucie jakim mnie obdarowałeś.

A teraz wypijmy toast za jeszcze wiele  takich urodzinowych dni :)

19:45, virtualia , o czymś
Link Komentarze (6) »
niedziela, 12 listopada 2006
Nadszedł wieczór...

Zatem możemy wrócić na swoje miejsce :D

To znowu my, tacy sami, lecz trochę inni :D

To ja, Pani  Eliza. Jak zwykle zapatrzona w Pana Sułka, po prostu zakochana. :D

*********************************************

TUTAJ WCALE NIE BYŁO PANI ELIZY, TU BYŁ JAKIS CHOLERNY  MASZKARON :]*

*to ja pisałem - to ja wywaliłem ten obrazek ja bezpodstawnie

 ********************************************

Bezpodstawnie, znasz mnie doskonale :):) .Nie dałeś sie nabrać , ze aż tak się mogłam zmienic:D:D:D /buziak/

Zniknęły maszkarony.... :D:D Nie będa mi tu straszyć :D

podpisała : Virtualia

 

 

 
1 , 2 , 3