Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
środa, 28 kwietnia 2010
Jamais?

  

 

Z zewnątrz dociera do mnie warkot kosiarki, a wraz z nim zapach świeżej skoszonej trawy. Przede mną ‘długi’ majowy łykend i wielkie zmiany. Jedno i drugie, dziś stanowi jeszcze wielką niewiadomą. O ile łykendowa niewiadoma, nie rusza mnie zupełnie, to pozostałe stoją mi kością w gardle, solą w oku, kłodą pod nogami, kamieniem na sercu itp. Czekanie i związana z nim niepewność rodzi dekoncentrację, chaos myśli i niemożność ich ogarnięcia. Jeszcze ta wiosna wszędobylska, której powiew powoduje tylko wiosenną gorączkę… Nie lubię zmian, jestem chory na zmiany, ale nic nie poradzę, przyjdzie mi je zaakceptować i nauczyć się z nimi żyć, na nowo. Codziennie uczę się czegoś nowego i choćbym miał za tę naukę zapłacić majątek, zdrowie, spokój - zapłacę. Muszę.

 

18:19, bezpodstawnie , doły
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Made in heaven.

Hieronymus Bosch

Jeszcze wczoraj, dziś zwano jutrem. Prześladuje mnie pytanie: ile wczoraj jest dziś we mnie, a ile z tego dziś dożyje jutra? Czy jest jakaś wieczność, jakiś symbol, trwający od momentu swego zaistnienia, do końca wszechrzeczy, wszechświata, wszechwymiaru, wszechczasu? Czy istnieje wszechpamięć, zdolna pomieścić coś tak trwałego, przy założeniu, że coś takiego istnieje? Bańka mydlana pęka, rozsypując się na maleńkie drobiny cieczy, wysychające niebawem – nie zostaje nic. I po co się tak nadęłaś, głupia? Mogłaś pożyć chwilę dłużej, bez tego zbędnego nadęcia. Niebo i tak jest niewyobrażalnie blisko.

 

20:58, bezpodstawnie , bez znaczenia
Link Komentarze (8) »
niedziela, 18 kwietnia 2010
Eh, człowieku...

Fot. Maciej Biedrzycki

Jakoś dziwnie, niecodziennie, dookoła flagi biało-czerwone z czarnym kirem. Ta, która wisi na moim balkonie, zamyka i otwiera pewien krąg. Gotuję obiad, życie toczy się dalej. Pomiędzy prozaicznymi czynnościami, spoglądam w TV. Dużo tego, wszędzie. W Krakowie jest piękna pogoda, świeci słońce, ciepło, a niebo jest niebieskie, tylko odrobinę przymglone. Mój Kraków jest dziś cichy, skupiony, poważny, wyczekujący. Nie ma mnie w tłumie, nie ma mnie w epicentrum wydarzeń, jestem we własnym domu. Izoluję się od głosów na tak i od głosów na nie – milczę, rozumiem. Z Nich wszystkich, osobiście znałem tylko jedną osobę, jeszcze niezidentyfikowaną – to był mądry obywatel i przyzwoity człowiek. Staram się wczuć w to, co czują Ich bliscy, bo Naród zawsze był podzielony i wrzeszczał swoje racje. Precz Narodzie, zamilcz, obyś nie musiał się potem wstydzić swoich słów! Cisza jest najbardziej wskazana. Gdy upłynie trochę wody w Wiśle, zanim minie ona Kraków, dotrze do Warszawy i w końcu do Bałtyku, a stamtąd rozleje się na cały świat, emocje opadną a fakty przejdą do historii. [*]

 

13:27, bezpodstawnie , o czymś
Link Komentarze (7) »
wtorek, 13 kwietnia 2010
Tupolew TU-154

Pink Floyd

Katastrofy

  • 3 lipca 2001: 145 osób zginęło, kiedy samolot linii Vladivostok Avia rozbił się w Irkucku na Syberii.
  • 4 października 2001: Tu-154 w drodze z Tel Awiwu do Nowosybirska w Rosji eksplodował nad Morzem Czarnym. 78 osób zginęło. Późniejsze informacje wskazywały, że samolot został trafiony rakietą podczas ćwiczeń ukraińskiego wojska na morzu.
  • 12 lutego 2002: Samolot linii Iran Airtour z 119 osobami na pokładzie rozbił się w pobliżu Chorramabadu w Iranie. Wszyscy zginęli.
  • 1 lipca 2002: Tu-154 linii BAL Bashkirian Airlines lecący z Barcelony zderzył się nad Überlingen z samolotem dostawczym. 71 osób z zginęło, 52 z nich to dzieci.
  • 24 sierpnia 2004: Samolot w posiadaniu linii S7 Airlines rozbił się w drodze do Soczi nad Morzem Czarnym. Na pokładzie znajdowało się 46 osób, wszyscy zginęli.
  • 22 sierpnia 2006: Samolot z rosyjskich linii Pulkovo Airlines z 170 osobami na pokładzie rozbił się podczas burzy nad Ukrainą. Wszyscy zginęli.
  • 1 września 2006: Tu-154 lądujący w Meszhedzie, w Iranie wpadł w poślizg i rozbił się na pasie startowym. 80 osób ze 147 zginęło.
  • 15 lipca 2009: Samolot linii Caspian Airlines lecący z Teheranu do Armenii rozbił się wkrótce po starcie. Zginęło 168 osób.
  • 10 kwietnia 2010: Polski samolot wraz z delegacją, parą prezydencką i najważniejszymi osobami w państwie rozbił się w pobliżu lotniska Smoleńsk-Siewiernyj w Rosji. Zginęło 96 osób.

[*] za Wikipedią

20:20, bezpodstawnie , doły
Link Komentarze (8) »
środa, 07 kwietnia 2010
Za mną.

tuba

Kiedy oglądam się za siebie, czuję zapach wszystkich spalonych mostów, jakie łączyły świat mój ze światami innych ludzi. Pamiętam każdy z nich dokładnie, każdy był inny, na swój sposób oryginalny w konstrukcji. Jedne wydawały się solidne, ciężkiej konstrukcji, po których stawiane kroki odbijały się echem stabilności, gdzie można było spacerować bez skupienia uwagi. Inne były lekkie, zawieszone nad przepaścią, przechodzenie nimi powodowało dreszcz emocji i wzbudzało sekrecję adrenaliny, bo każdy krok musiał być przemyślany. Były wśród tych ‘mostów’ kładki, pozwalające przejść suchą stopą rów, przepełniony po ulewnym deszczu. Było ich tak wiele i tak różnych, że gdyby je rozwiesić obok siebie nad jedną rzeką, mogłyby udawać lunapark. Jakiś dziwaczny rollercoaster, zmieniający się jak w kalejdoskopie. Przechodząc przez nie, uczyłem się pokonywać różne stopnie trudności, odpoczywałem, podziwiałem widoki, dorastałem, ryzykowałem, żyłem. Każdy nowy most, widzę we mgle, by go poznać, muszę przez niego przejść. Dopiero gdy go pokonam, wtedy może się zerwać, zawalić, spalić.

 

21:01, bezpodstawnie , bez znaczenia
Link Komentarze (13) »
 
1 , 2