Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
środa, 03 maja 2017
Zgrzytanie zębami.

płyta

 

I maj się zrobił, 2017 dwa tysiące siedemnasty – jak to brzmi dumnie, jak szumnie, jak z filmu SF. Jakby świat miał być o niebo lepszy, nowocześniejszy, przyzwoitszy, bardzo zmieniony i łatwy w obsłudze. Na głos, na skinienie ręki, na odczyt myśli – roboty powinny wykonywać nasze polecenia. Ba! Wszystko powinno dziać się samo, zanim o tym pomyślimy.

W sumie tak niewiele różni się świat wokół, dziś i 30 lat temu. Auta mają trochę inny kształt. Telewizory i inne sprzęty nowoczesne, wielofunkcyjne. Komputer nie zajmuje już całych pięter, a mieści się w telefonie. Technika, medycyna, nauka – wszystko poszło do przodu, ale nie aż tak, jak przewidywano w filmach o przyszłości.

Straszą coraz bardziej nową wojną, skażeniem środowiska, klęskami i kataklizmami. Wszystko niezdrowe: co jemy, co robimy, co nosimy. Za niedługo bakterie i wirusy tak zmutują, że jeśli nie wynajdziemy nowego sposobu na ich zwalczanie – zginiemy szybko i drastycznie.

Wartością nie jest dobro, mądrość, czy skromność. Wartością jest najdroższa na świecie torebka, żona jak dmuchana lala, kopanie piłki, kręcenie dupą, pokazywanie cycka, czy darcie mordy na scenie właściwie bez ubrania. Wyznacznikiem podziwu i wielkości, nie jest stan osiągniętej wiedzy, czy umysłu na wyższym poziomie, albo dokonań dla ludzkości w obronie ich życia, czy zdrowia. Wielkość człowieka określa ilość zaliczonych panien z plastiku, orgazmów na minutę, pokazanej powierzchni własnego ciała, liczba skandali, aż w końcu liczba lajków na instagranmie, czy innym gównie.

Pomimo tego wszystkiego, świat dziwnym trafem kręci się jakoś. Przyroda na siłę budzi się do życia, choć zimno, choć deszcz, niemiło. Wszystko zakwita, wybucha zielenią… A ja coraz starszy, słabszy, zniechęcony i wszystko mi jedno.

08:56, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (4) »