Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
poniedziałek, 27 lipca 2009
Zapach wolności.

spokój

Chcę się zanudzić na śmierć. Nie chcę myśleć o niczym, co ma związek z pracą. Chcę leniuchować, chcę pomyśleć i pogadać ze sobą samym. Zamknąć się w czterech ścianach i nie widzieć nikogo. Lubię swój dom, bo nikt mi tutaj nic nie narzuca. Kto nie pracuje, ten nie ma pojęcia co to jest urlop. Odrzucić od siebie wszystko, powyłączać telefony, schować papiery, nie włazić na służbową skrzynkę, odciąć się zupełnie, schować za drzwiami z witrażem, który malowała Mała. Omijać szerokim łukiem miejsce pracy, nie widzieć, nie mówić, nie słyszeć. Nigdzie nie pojadę, zamknę się tutaj i będę się wymykał tak, żeby mnie nikt nie zobaczył. Wolność wygląda tak, jak ją sobie przedstawię. Czy potrafię? Nie wiem, spróbuję.

 

14:55, bezpodstawnie , euforie
Link Komentarze (5) »
niedziela, 26 lipca 2009
Dla Virtualii.

 

10:06, bezpodstawnie , o czymś
Link Komentarze (5) »
piątek, 24 lipca 2009
1, 2, 3, ...

furia

Uwielbiasz zbijać. Każdego dnia, z każdą godziną, minutą, sekundą. Powoli, dokładnie, zgodnie z planem, wzorem, konspektem. Według opracowanych schematów, zawsze tak samo, do znudzenia. Zmień algorytm, bo ten na mnie nie działa. Tak bardzo chciałbym ci pomóc, jakoś usprawnić twoje działania by stały się skuteczne: raz a dobrze i do końca. Na smierć, na bezdech, na nieistnienie. Pocałujcie mnie wszyscy w kant czoła, róbcie co chcecie, a najlepiej nie róbcie nic.

 

19:04, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (15) »
wtorek, 21 lipca 2009
Pourquoi pas?

ścieżka

Dlaczego nie rzucić tego wszystkiego w pizdu i iść sobie stąd w diabły, albo odwrotnie: rzucić w diabły i iść w pizdu? Podobno jest tyle ciekawych miejsc, tyle ścieżek do wydeptania, tyle zjawisk do odkrycia. Mam tyle czasu ile zechcę mieć. Mierzę czas tak, jak sam chcę. Biorę do ręki wielki klucz życia i nakręcam maszynerię zdarzeń. Słyszę nieznane dźwięki, jako zapowiedź czegoś co ma dopiero nastąpić i czekam w skupieniu, co takiego wyłoni się zza zakrętu. Ciekawość potrafi spowodować zawrót głowy do utraty przytomności. Do rzeczywistości przywraca mnie antidotum, którym jest kapsułka wypełniona szarą codziennością. Każdy z nas posiada takie kapsułki w kieszeni, jeden ma ich więcej, drugi mniej. Każdy według potrzeb. Czy to nie wszystko jedno jacy jesteśmy, skoro zadajemy sobie podobne pytania? Dlaczego NIE? A bo kurwa TAK!

 

21:37, bezpodstawnie , bez znaczenia
Link Komentarze (5) »
niedziela, 19 lipca 2009
Myśli niedokończone.

yes

Chciałabyś mnie mieć całego na własność. Od czubków palców, po końce włosów na głowie. Tobą miałbym być od każdej wypitej kropli, przez każde spojrzenie, po każdą myśl. Nawet tę, która wywołuje zmarszczki na moim czole i grymas bólu na twarzy. Chcesz urosnąć we mnie jak obcy w żywicielu, pochłonąć i zbudować ze mnie siebie samą na własnej matrycy. Ale ja jestem inny, odrębny, samodzielny, musiałabyś mnie najpierw zniszczyć, a tego chyba nie chcesz. Zaborczość, toksyczność, ograniczenie wolności – taka karma. Dusza musi poznać każdy smak bez wyjątku, by mogła pójść dalej wzbogacona o kolejne doznania. To nie do końca tak, że wszystko ‘złe’ co dostajemy, spotyka nas za karę. Może dostajemy to po to, by nauczyć się przeżywać pełniej i mieć jakieś porównanie? Żeby poznać dobro, trzeba wiedzieć co to jest zło i odwrotnie. Nie jest dziś dla mnie ważne, czy potencjalny czytelnik mnie rozumie, czy nie. Resztę tego, co mi się kłębi w głowie, zostawię tylko dla siebie.

 

14:47, bezpodstawnie , bez znaczenia
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2