Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
wtorek, 26 lipca 2016
Takie tam se...

♠♣♥♦

Czasem tak niewiele trzeba, by totalnie zwariować i odlecieć…

Mam urlop, wysypiam się aż do szóstej – dla mnie to bardzo długo, a skoro się wysypiam to i pojawiają się sny.

Znowu mi się śniła nieznajoma... Zwyczajna, niczym się nie wyróżniająca, przeciętna, normalna jakich tysiące mijamy na ulicach. Ani brzydka, ani ładna w dodatku mężatka – cudza. Nie moja, jak jakieś tabu, jak zakazany owoc, który nawet cierpki, smakuje bosko. Jakieś paskudne industrialne miejsce, stara, zapomniana, zdezelowana, ciemna i brudna hala fabryczna. Gdzie byś nie dotknął, tam pobrudzisz ręce. Gorąco, mokro, półmrok. Ludzie, niewielu,  pomykający gdzieś, kryjący się przed czymś po kątach. Ja i ona na jakichś śliskich metalowych stopniach. Ona rozczochrana i mokra od deszczu, nieco wystraszona i zmęczona – ja też. Dwoje obcych sobie ludzi, spotkało się w niecodziennych warunkach w jakiejś ekstremalnej sytuacji i wiedzą, że zdani są na siebie. Nie potrafię opisać, o czym dokładnie był ten sen, tak to już bywa ze snami, że kiedy śnisz, wszystko stanowi logiczną całość, po przebudzeniu, ciąg sennych zdarzeń po sobie następujących – jest bez sensu.

Stała stopień niżej, zmęczeni biegiem po zakamarkach mrocznego pomieszczenia staraliśmy się nie dyszeć, przystanęliśmy w bezruchu nasłuchując. Nagle odwróciła się i dotknęła opuszkami palców moich ust. Zapomniałem w sekundzie gdzie jestem, zapomniałem co robię, zapomniałem wszystko. Jednym małym, być może nic nieznaczącym gestem, przeniosła mnie w inny wymiar tego snu, w zupełnie inny świat. To było jak grom.

14:27, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (29) »