Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
niedziela, 31 sierpnia 2008
Trzy krótko-długie lata

coś za coś

Nieistotne jest to, co prawie przegapiłem. Nieistotne jest to, że trzy lata temu, założyłem to miejsce. Nie są ważne daty, czas liczony z astronomiczną dokładnością, odmierzany tu kolejnymi notkami, w ogóle, blog jest mało ważny. Dziś wszystko takim mi się wydaje, oprócz jednego. Gdzieś - nie wiem gdzie, ktoś - nie wiem kto, ma na swojej liście, obok mojego imienia i nazwiska, zanotowaną datę moich urodzin i datą mojej śmierci. Jestem punktem w konspekcie, zostało tylko jedno puste miejsce w części tabeli dotyczącej mnie. Małe pole, w które wystarczy wpisać odręcznie „ptaszka”. Nie chce mi się już szarpać z nikim, nawet z samym sobą, niech się dzieje, co chce – zgodnie z konspektem, który ktoś trzyma w ręku. 

 

15:07, bezpodstawnie , constanse
Link Komentarze (13) »
Tak jak w kinie

Mam prawie wszystko, co chciałbym mieć. Właśnie, to jedno małe, niewiele znaczące, często niezauważalne słowo: „prawie”. Pod nim kryje się tęsknota za resztą, której nie miałem, nie mam i mieć nie będę. Coś o czym marzył będę zawsze i do czego dążył, jak Syzyf. I kiedy już poczuję tego zapach, kiedy już będzie na wyciągnięcie dłoni – stoczy się w otchłań, ucieknie przede mną, rozsypie w kawałki. Każdy z nich wsiąknie w moje myśli, wejdzie w krew, wchłonie z oddechem w płuca, wbije w oczy. Będzie znowu tkwiło we mnie, jak coś nieosiągalnego. Coś co powoduje, że od nowa podejmuję działania, które pomogą mi napić się z tego kielicha. Czasem wydaje mi się, że gonię za „zakazanym owocem”, taki smakuje najlepiej. Chęć skosztowania go, nakręca mnie jak narkotyk, może nawet uzależnia. Nie wiem wtedy, czy chodzi mi właśnie o smak, czy o samo zdobywanie. Cele do których dążę, to takie motory życia, z których chciałoby się wyciągnąć jak najwięcej, nawet kosztem zniszczenia. Gdzieś głęboko, tkwi we mnie świadomość, że jeśli już to coś będę miał, smak tego, może okazać się całkiem zwyczajny. Udawaj więc, że przede mną uciekasz, a ja będę udawał, że nie mogę cię dogonić. 

 

11:21, bezpodstawnie , constanse
Link Komentarze (9) »
sobota, 30 sierpnia 2008
Wszystko ok

Latam po sieci. To tu, to tam. Okresowo wsiąkam w jedne miejsca, by je po czasie opuścić i móc wsiąknąć w inne. Potem powracam by zamknąć cykl i tak od kilku lat krążę w tym obiegu zamkniętym, jakim jest sieć. Nie mam zamiaru personalnie oceniać innych sieciowych miejsc, bo każdy piszący opowiada o tym, o czym chce i w sposób w jaki sam odbiera opisywaną rzeczywistość. Toleruję ocenianie mnie, przez pryzmat mojego pisania, przyjmuję do wiadomości słowa krytyki, czy nawet naśmiewania się. Nic się tutaj nie zmieni, bo to miejsce jest takie jak ja. Dla niektórych jestem chujowy – dla nich miejsce to jest chujowe tak samo jak ja. Nie wiem, jak inni, ale ja z upływem czasu mam coraz większy dystans do tego co tutaj robię. W realnym życiu nie zawsze taki dystans można wypracować, nie w każdej sytuacji można robić w danej chwili to, na co ma się ochotę. Tutaj nie robię niczego, wbrew własnemu chceniu. Lubię ten posmak tajemnicy i zawoalowane niedopowiedzenia, świadomość, że nigdy do końca kogoś namacalnie nie dotknę, nie usłyszę barwy głosu, ani nie odczytam „mowy ciała”. Lubię nagły wezbrany potok ludzkich myśli, rwący czasem kamieniami słów. Lubię milczenie pustych okien i świadomość minionego czasu. Coraz rzadziej i bardziej bez żalu, wspominam tych, którzy stąd odeszli i zamknęli się w historii wspólnych przeżyć. Nie do końca wpuszczam tutejszych znajomych w moje realne życie. Żadnego swojego realnego znajomego, nie wprowadzam w mój wirtualny świat. Nie obchodzi mnie, czy dla kogoś to, co tutaj robię ma sens, czy jest go pozbawione. Sam w tym wszystkim nie doszukuję się żadnego głębszego sensu, bo nie widzę takiej potrzeby, cokolwiek ktoś nie napisałby na ten temat. Sensu dopatrywać mógłbym się wtedy, gdybym się czegoś w związku z tym pisaniem obawiał, albo gdybym miał z tym związane jakieś nadzieje – nie wiem nawet co to mogłoby być. To nic więcej ponadto, że dorwał się tomek do klawiatury i ładuje w klawisze, sam nie wie, jak długo będzie tę czynność powtarzał. 

 

12:55, bezpodstawnie , o czymś
Link Komentarze (12) »
czwartek, 28 sierpnia 2008
Wypadłem z gry...

Byłem dziś zobaczyć szczęście swojej koleżanki. Maleńkie, leżące cicho, robiące miny, łyse niemowlę. Lubię dzieci, szczególnie większe, takie, które już gadają swoje „mądrości”, wobec zachwytów najbliższych. Nie poddaję się zachwytom, brzydzę się zbędną egzaltacją. Jeśli już ją odczuwam, pozostaję w milczeniu. „Panu bogu świeczkę, a diabłu ogarek”. Tak, w tej kwestii dostałem TYLKO ogarek, taki, który nie dał się już odpalić. Czy żałuję? Nie, czasem tylko zapytam samego siebie: dlaczego? Wiem, że czytający nie ma pojęcia, o czym piszę, to nieistotne, piszę tę notkę dla siebie i wiem, jakie emocje skrywa każde słowo tu napisane. Może to tylko pamięć TAMTYCH emocji tak bardzo wryła mi się w myśli, wyciągnięte dziś na sam wierzch. Nigdzie nie jest powiedziane, nigdzie nikt nie napisał, że KAŻDY ma doznać w życiu WSZYSTKIEGO. Dla mnie już jest za późno, nie szkodzi, może jestem z tych, któremu właśnie dane było poznać TE, a nie INNE emocje. W końcu TAMCI tych moich nie doznali, to dobrze, może nie potrafiliby sobie z nimi poradzić? 

 

22:45, bezpodstawnie , constanse
Link Komentarze (9) »
środa, 27 sierpnia 2008
Coś...

Ogólnie rzecz ujmując, dzień był męczący. W stanie nieprzytomnego zaspania udało mi się dotrzeć do pracy przed dzwonkiem. Wir obowiązków wciągał mnie, by po chwili wypluć zachłyśniętego na powierzchnię – i tak ponad osiem godzin, wysoki sądzie. Urlop poszedł w zapomnienie, a wraz z nim ta leniwa beztroska, którą wtedy czułem. Jestem spięty do granic wytrzymałości, jesteśmy w kolejnym „przełomowym momencie”. Nie mogę zebrać myśli, uciekają przede mną, są skupione przy jebiących bebechach i ciężkiej głowie. Gorzko mi w ustach, od ilości kawy, którą dziś wypiłem i papierosów, które wypaliłem. Nic nie będzie z dzisiejszego pisania, lepiej pójdę spać – nic tu po mnie. Wkurwiacie mnie baby, jak cholera. 

 

19:47, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6