Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
piątek, 30 września 2016
Memu czasowi.

♦♥♣♠

I jesień i wrzesień i koniec i powoli czas mnie przytłacza. Pędzi jak szalony nie wiadomo dokąd i jak długo jeszcze... Mój czas, najeżony, z pianą na ustach, jak wściekły, miota się pomiędzy godzinami. Rzuca błyskawice spod powiek. Mój czas, taki stary a taki niezdarty! Kiedyż wreszcie przycupnie, nogę zwichnie, poleży, pomyśli, obejrzy się za siebie? Chyba nigdy - czym starszy, tym szybszy, wyćwiczony, wyżyłowany, odporny na wszystko. Memu czasowi jest już wszystko jedno, kto obok, kto za, kto wychodzi naprzeciw. Ktoś przegrał, ktoś się spóźnił, ktoś się nie wpasował. Ktoś płakał, ktoś strzelał a ktoś chciał całować. Inną drogą, innym razem o innej godzinie, gdy myśli ziębiły do szpiku kości, gdy pustka rozdzierała wnętrze - było inaczej ze mną, ale czas mój nie zwolnił nawet na chwilę, tylko ja - montażysta - odtwarzałem siebie w zwolnionym tempie. I nie pogubiłem się, nie zapomniałem, nie zatraciłem. I jestem szybki, wyćwiczony, wyżyłowany - zupełnie jak mój czas. Tylko coraz starszy.

19:34, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (8) »
środa, 31 sierpnia 2016
Kolejna pora roku.

.¸¸.*¨`* .¸¸.*¨`* .¸¸.*¨`* .¸¸.*¨`* .¸¸.*¨`* .¸¸.

 

Pomału kończy się sierpień, niebawem znów nastąpi jesień, kolejna. Powiem Wam, że nie pamiętam, żebym kiedykolwiek tak mocno odczuwał LATO. Zapach, aura, pogoda. W tym roku jest tak, jak w latach mojego dzieciństwa, kiedy klimat był kontynentalny, nie morski. Lata wtedy były upalne, przecinane burzami, intensywnymi, ale nie takimi, co to zrywają dachy z domów i wyrywają drzewa. Chyba dlatego tak bardzo ‘czułem’ to lato, bo przypomina mi wakacje z dzieciństwa. Już świerszcze pod oknem zaczynają koncertować, już zupełnie inny błękit nieba, już zieleń nie taka, umęczona. Co rano, na wschodniej stronie nieba wita mnie Orion, to nieubłagany znak nadchodzącej jesieni. Piękne lato było tego roku, aromatyczne słońcem, dosadne upałami, pachnące wolnością. A jutro już wrzesień. Bardzo młodziutka Jesień zakrada się do ogrodu. Jeszcze taka nieśmiała, taka niewinna i dziewczęca ostatnimi promieniami Lata. Mam nadzieję doczekać kolejnego nie starzejąc się nadmiernie, czego i Wam – moi Czytelnicy – życzę.

20:25, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (5) »
wtorek, 26 lipca 2016
Takie tam se...

♠♣♥♦

Czasem tak niewiele trzeba, by totalnie zwariować i odlecieć…

Mam urlop, wysypiam się aż do szóstej – dla mnie to bardzo długo, a skoro się wysypiam to i pojawiają się sny.

Znowu mi się śniła nieznajoma... Zwyczajna, niczym się nie wyróżniająca, przeciętna, normalna jakich tysiące mijamy na ulicach. Ani brzydka, ani ładna w dodatku mężatka – cudza. Nie moja, jak jakieś tabu, jak zakazany owoc, który nawet cierpki, smakuje bosko. Jakieś paskudne industrialne miejsce, stara, zapomniana, zdezelowana, ciemna i brudna hala fabryczna. Gdzie byś nie dotknął, tam pobrudzisz ręce. Gorąco, mokro, półmrok. Ludzie, niewielu,  pomykający gdzieś, kryjący się przed czymś po kątach. Ja i ona na jakichś śliskich metalowych stopniach. Ona rozczochrana i mokra od deszczu, nieco wystraszona i zmęczona – ja też. Dwoje obcych sobie ludzi, spotkało się w niecodziennych warunkach w jakiejś ekstremalnej sytuacji i wiedzą, że zdani są na siebie. Nie potrafię opisać, o czym dokładnie był ten sen, tak to już bywa ze snami, że kiedy śnisz, wszystko stanowi logiczną całość, po przebudzeniu, ciąg sennych zdarzeń po sobie następujących – jest bez sensu.

Stała stopień niżej, zmęczeni biegiem po zakamarkach mrocznego pomieszczenia staraliśmy się nie dyszeć, przystanęliśmy w bezruchu nasłuchując. Nagle odwróciła się i dotknęła opuszkami palców moich ust. Zapomniałem w sekundzie gdzie jestem, zapomniałem co robię, zapomniałem wszystko. Jednym małym, być może nic nieznaczącym gestem, przeniosła mnie w inny wymiar tego snu, w zupełnie inny świat. To było jak grom.

14:27, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (29) »
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Nie ma już żadnych bogów. NIE MA!

Ψ

 

Tak delikatnie rzecz ujmując: kurważeszjegomać! Po prostu nie mogę, wzbiera we mnie, dusi, wypełnia, szuka ujścia – WKURW! Noszę się z tym wpisem, jak słonica z ciążą – długo. Chodzi mianowicie o pytanie zasadnicze:

DOKĄD TEN ŚWIAT ZMIERZA?!

Dokąd wasz bóg was prowadzi, skoro taka moda nastała, że kawałek cycka, stringi spod kiecki, botox i silikon pod skórą, czy sterydy wszędzie - określają byt i świadomość społeczeństwa?! Gdzie byle pismak, co ledwo sklecić niepoprawne zdanie potrafi popełnia haniebne teksty w tzw gazetach czy portalach internetowych, wciskając mi - przypadkowemu czytelnikowi – jak to laska jest piękna, seksowna, ponętna, zgrabna i w ogóle, że mam się zaślinić na jej widok, albo dostać wzwodu, co też on uczynił… Nosz kurwa jego mać!... Zapychają mi świat dmuchanymi, wulgarnymi lalami, co to nic nie potrafi, jedynie dupę obnażyć przed publicznością, ale przecież to już nikogo nie rajcuje. Sorry, no może rajcuje JAKIEGOŚ PRYMITYWA! Albo z wydarzeń kulturalnych, gdzie to przychodzą się nażreć i stanąć do fotki na ściance jakieś nikomu nieznane lafiryndy i śmiesznie poprzebierani gogusie o pedalskim wyglądzie! Jakieś kurwa nazwiska – nie słyszałem w życiu! Okazuje się z podpisów (często niegramatycznych i bez sensu), że to są GWIAZDY wielkiego formatu.

·        Kuglarz beznadziejny
·        Gryzipiórek-grafoman, który nic wartościowego nie napisał i nie napisze
·        Zezowata panna co prowadzi pamiętnik w sieci o ciuchach
·        Komediant z sitkomu (gwiazda wielkiego formatu, nawet grać nie potrafi)
·        Fryzjerka/fryzjer - w sensie STYLISTKA/stylista FRYZUR
·        Krawcowa/krawiec - w sensie STYLISTKA/stylista UBIORU
·        Szansonistka marna, nie potrafię żadnej jej nuty odtworzyć w pamięci
·        Baba, która macha nogami i rękami
·        Karczmarka
·        Kuchara
·        Jakaś za przeproszeniem…jutuberka, z kurwa kretyńskich filmików znana, które mają tysiące wejść
·        I chuj wie kto co za jeden, czy jedna – znani z tego, że są znani, bo się pojawiają i robią skandal za skandalem
·        I szereg innych kurwa smętnych postaci, nie znanych ani z nazwiska, ani z gęby, ani z dokonań
 
Jakie to wartości rządzą teraz światem? Co się liczy? Kasa, kawałek dupy, silikon, ilość romansów, skandali, rozwodów… Coraz to nowe chwyty reklamowe. Jeżeli nie wystarczy się rozebrać, albo ubrać jak idiota, to koniecznie trzeba się przyznać do pedalstwa, albo lesbijstwa. ALE PRAWIE KAŻDY NAPISAŁ KSIONŻKE.  

J

a pierdolę takie gwiazdy, mam w dupie takie społeczeństwo, sram na taką kulturę oraz sztukę. Pocałujcie mnie wszyscy w dupę. Brzydzę się wami! Jebał was pies i te wasze pieski też!

20:25, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (10) »
czwartek, 19 maja 2016
Obok.

LR

Wiosna!  Wiosna jest wszędzie,  drze się z każdego kąta, siedzi na wszystkich ławkach, panoszy się na skwerach, wychyla zza winkla i… zdzicza mój ogród kompletnie. Zapach zdeptanej trawy śpiewa pod stopami, unosząc nutami niepowtarzalną aurę. Krew wiosny jest zielona, a moja Wiosna krwawi wszelkimi odcieniami zieleni, wijąc się wokół moich nóg. Nie pozwala mi przejść spokojnie na drugą stronę, a ja już zmęczony jestem, bardzo. Nie nadążam zostaję w tyle, zwlekam, spowalniam, czuję ból, a to rodzi we mnie wściekłość i determinację.

18:27, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (7) »