Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Nie ma już żadnych bogów. NIE MA!

Ψ

 

Tak delikatnie rzecz ujmując: kurważeszjegomać! Po prostu nie mogę, wzbiera we mnie, dusi, wypełnia, szuka ujścia – WKURW! Noszę się z tym wpisem, jak słonica z ciążą – długo. Chodzi mianowicie o pytanie zasadnicze:

DOKĄD TEN ŚWIAT ZMIERZA?!

Dokąd wasz bóg was prowadzi, skoro taka moda nastała, że kawałek cycka, stringi spod kiecki, botox i silikon pod skórą, czy sterydy wszędzie - określają byt i świadomość społeczeństwa?! Gdzie byle pismak, co ledwo sklecić niepoprawne zdanie potrafi popełnia haniebne teksty w tzw gazetach czy portalach internetowych, wciskając mi - przypadkowemu czytelnikowi – jak to laska jest piękna, seksowna, ponętna, zgrabna i w ogóle, że mam się zaślinić na jej widok, albo dostać wzwodu, co też on uczynił… Nosz kurwa jego mać!... Zapychają mi świat dmuchanymi, wulgarnymi lalami, co to nic nie potrafi, jedynie dupę obnażyć przed publicznością, ale przecież to już nikogo nie rajcuje. Sorry, no może rajcuje JAKIEGOŚ PRYMITYWA! Albo z wydarzeń kulturalnych, gdzie to przychodzą się nażreć i stanąć do fotki na ściance jakieś nikomu nieznane lafiryndy i śmiesznie poprzebierani gogusie o pedalskim wyglądzie! Jakieś kurwa nazwiska – nie słyszałem w życiu! Okazuje się z podpisów (często niegramatycznych i bez sensu), że to są GWIAZDY wielkiego formatu.

·        Kuglarz beznadziejny
·        Gryzipiórek-grafoman, który nic wartościowego nie napisał i nie napisze
·        Zezowata panna co prowadzi pamiętnik w sieci o ciuchach
·        Komediant z sitkomu (gwiazda wielkiego formatu, nawet grać nie potrafi)
·        Fryzjerka/fryzjer - w sensie STYLISTKA/stylista FRYZUR
·        Krawcowa/krawiec - w sensie STYLISTKA/stylista UBIORU
·        Szansonistka marna, nie potrafię żadnej jej nuty odtworzyć w pamięci
·        Baba, która macha nogami i rękami
·        Karczmarka
·        Kuchara
·        Jakaś za przeproszeniem…jutuberka, z kurwa kretyńskich filmików znana, które mają tysiące wejść
·        I chuj wie kto co za jeden, czy jedna – znani z tego, że są znani, bo się pojawiają i robią skandal za skandalem
·        I szereg innych kurwa smętnych postaci, nie znanych ani z nazwiska, ani z gęby, ani z dokonań
 
Jakie to wartości rządzą teraz światem? Co się liczy? Kasa, kawałek dupy, silikon, ilość romansów, skandali, rozwodów… Coraz to nowe chwyty reklamowe. Jeżeli nie wystarczy się rozebrać, albo ubrać jak idiota, to koniecznie trzeba się przyznać do pedalstwa, albo lesbijstwa. ALE PRAWIE KAŻDY NAPISAŁ KSIONŻKE.  

J

a pierdolę takie gwiazdy, mam w dupie takie społeczeństwo, sram na taką kulturę oraz sztukę. Pocałujcie mnie wszyscy w dupę. Brzydzę się wami! Jebał was pies i te wasze pieski też!

20:25, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (10) »
czwartek, 19 maja 2016
Obok.

LR

Wiosna!  Wiosna jest wszędzie,  drze się z każdego kąta, siedzi na wszystkich ławkach, panoszy się na skwerach, wychyla zza winkla i… zdzicza mój ogród kompletnie. Zapach zdeptanej trawy śpiewa pod stopami, unosząc nutami niepowtarzalną aurę. Krew wiosny jest zielona, a moja Wiosna krwawi wszelkimi odcieniami zieleni, wijąc się wokół moich nóg. Nie pozwala mi przejść spokojnie na drugą stronę, a ja już zmęczony jestem, bardzo. Nie nadążam zostaję w tyle, zwlekam, spowalniam, czuję ból, a to rodzi we mnie wściekłość i determinację.

18:27, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (7) »
niedziela, 10 stycznia 2016
Przerywniki...

Kiedy oglądamy jakiś program w tv, filmik w internecie, kiedy czytamy gazetę – zewsząd zalewa nas tsunami reklam. Reklama to potężna ‘gałąź gospodarki’. Zarabiają ci, którzy reklamy robią jak i ci, którzy reklamę zamawiają. Wśród reklam są takie, które lubimy – ja lubię reklamy sieci telefonicznych, bo są z jajem. Nie znoszę reklam leków, bo w większości są beznadziejne, do najgorszych zaliczam reklamy środków piorąco-czyszczących. Nie wiem dlaczego tego typu reklamy są tak debilne, może tu chodzi o grono odbiorców, że niby głupie kury domowe łykną każdy chłam, od którego na kilometr wieje kłamstwo, jakiego nikt nawet nie stara się ukryć. Reklamodawcy, apeluje do was: głupie i ciemne kury domowe i tak nie kupią waszego produktu bo za drogi, a te bardziej sprytne kury domowe nie wierzą w wasze reklamy.  Te kurwa: aktywne cząstki, molekuły higieny, aktywne tleny i inne - jakie mi teraz nie chcą przyjść do głowy – brednie, pozujące na NAUKOWE TERMINY, są w stanie doprowadzić mnie do łez wzruszenia. O, jeszcze kosmetyki upiększające…. Tu to już jest przegięcie totalne! Dwudziestolatka udaje babcię, smaruje się kremem i już jest sobą… Albo te różne reklamy firm, użyczających pożyczek na telefon, bez poręczycieli i natychmiast. Z takich reklam wynika wprost, że bierzesz tysiaka pożyczki, a oni Ci jeszcze dodają dwie stówki i zdaje się, że nie musisz nic oddawać. Za darmo! Dużo by pisać, ale przecież zawsze można obejrzeć, prawda? Pokażę teraz kilka przykładów. Nie lubię reklam i w ogóle popisów dzieci, ale ta akurat jest fajna.

reklama IBU ten mały co nie gada jest pocieszny. I jeszcze to: 'że was mamy ...i taty'.

Tu zaś, idiotyczna reklama nurofenu dla dzieci i ta baba (mama antosia zdaje sie), jak to była przerazona kiedy dostał gorączki podali nurofen i przeszło. Chciałoby się zapytać: i kurwa już? coś więcej? Jeszcze taka była reklama, mamunia wyglądająca na teściową tatunia i rozwydrzony bachor, który chce na basen, więc dają temu bachoru łyżeczkę czegoś na zatoki i natychmiast idzie na basen zdrowa - kretyństwo!

Popatrzcie tu, to mnie wkurwia totalnie! Pierwszym rerającym w TV był niejaki Piotł Kłaśko - facet rera w tv do dziś. Nienawidzę rerania, to jest przecież wada wymowy! Dlaczego więc dopuszcza się do odbioru publicznego tego typu ludzi?! Niech się kurwa nauczy mówić po polsku, bo nie nadaje we Francji! Łyzyko wielu chołób, ołganizm, kalołie, wyłób - panie doktół - no tak, u mnie podczas słuchania takiego bełkotu występuje ryzyko apopleksji.

Ta reklama też mnie wkurza akcentem narratorki. Nie znoszę tego typu wymowy jaki prezentuje ta baba: 'do wzięcia na wzdęcia'. Jest też reklama czegoś nie pamiętam i nie mogłem znaleźć, gdzie występuje całkiem mały chłopiec, ubrany w garnitur, ma okulary, siedzi za biurkiem jak biznesmen i gada coś używając słowa: 'piniążki'. Jak go usłyszałem, przewróciły mi się flaczusie w brzuszeczku! Kurwa nie dość, że gówniarz, nie dość że zdrobnienie, to jeszcze kurwa wymowa z bykiem. Jak pani na PRL-owskiej poćcie wydająca pięset lub pińset złotych pinięsy. 

Teraz antyreklama pasty do zębów. Babsko paskudne reklamuje pastę do zębów, jakbym pasty nie znał i odbierał reklamę tak, jak ona ma działać na gosposie domowe, to bym kurwa nie kupił! Od tej pasty ma się zęby jak ta baba co ją reklamuje, a baba ma okropne zęby - jak kobyła! Przy czym kobyłka takie zębiska mieć powinna, ale baba to już niekoniecznie...

 

08:35, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (11) »
niedziela, 27 grudnia 2015
I po świętach.

Dla moich wiernych czytelniczek:

19:14, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (11) »
czwartek, 24 grudnia 2015
Ni to jesień ni to zima, ni to wiosna.

 

 

 

Kolejne święta stoją w progu mojego domu. Jakby tradycja straciła nieco na wartości, jakby jodła pachniała inaczej, jakby lampki na choince przyblakły… Czyżbym znowu był starszy? Może mi coś umknęło po drodze? Nastrój świąteczny rozmył się  gdzieś wysoko w chmurach, gdzie śnieg stopniał, zanim spadł na ziemię. Nie wiem, sam nie wiem – czy to obojętność panoszy się we mnie, czy może powoli gniew wzbiera?

Jest czwarta - nad ranem. Już budzi się grudzień. List piszę, do Ciebie… I drę kartkę na strzępy – kolejną. Słowa nie słuchają, litery nie moje, wszystko obce takie jakieś, dziwne, nieznane, odległe. Jakby nie moje, jakby nie nasze. Pod sufitem zawieszona  delikatna gaza, pełna czegoś niepokojącego. Spoglądam co rusz w górę, czy wisi jeszcze, czy spadła, czy właśnie odrywa się, jak rój dzikich pszczół, by usiąść na mej głowie i wplątać się we włosy... Muszę być przygotowany na wszystko. Jestem przygotowany na wszystko i nie pozwolę się zaskoczyć. Już nie. Może to tylko stres? Może to zwykły irracjonalny strach? A może jestem po prostu zmęczony? Nie śpię.

Minuty biegną po kolei, nierówno, jakby były związane łańcuchem, gnane przed siebie i próbowały się wyrwać. Jedna się szarpie do przodu, druga leniwie się przesuwa, kolejna zaś jest bezwładnie wleczona, a ta tuż za nią się zapiera, jakby chciała zatrzymać czas, zapamiętać na wieki smak niesionej chwili. Tyle lat… Szmat czasu… Wszystko przeleciało chwilami by zapaść w nieodwracalną przeszłość. Część chwil uparcie tkwi w pamięci nieuleczalną raną, jak zadra. Większość umarła gdzieś w zakamarach świadomości  i już nikt ich nie pamięta.  


04:45, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (4) »