Archiwum
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Pogoda Kraków z serwisu
niedziela, 10 stycznia 2016
Przerywniki...

Kiedy oglądamy jakiś program w tv, filmik w internecie, kiedy czytamy gazetę – zewsząd zalewa nas tsunami reklam. Reklama to potężna ‘gałąź gospodarki’. Zarabiają ci, którzy reklamy robią jak i ci, którzy reklamę zamawiają. Wśród reklam są takie, które lubimy – ja lubię reklamy sieci telefonicznych, bo są z jajem. Nie znoszę reklam leków, bo w większości są beznadziejne, do najgorszych zaliczam reklamy środków piorąco-czyszczących. Nie wiem dlaczego tego typu reklamy są tak debilne, może tu chodzi o grono odbiorców, że niby głupie kury domowe łykną każdy chłam, od którego na kilometr wieje kłamstwo, jakiego nikt nawet nie stara się ukryć. Reklamodawcy, apeluje do was: głupie i ciemne kury domowe i tak nie kupią waszego produktu bo za drogi, a te bardziej sprytne kury domowe nie wierzą w wasze reklamy.  Te kurwa: aktywne cząstki, molekuły higieny, aktywne tleny i inne - jakie mi teraz nie chcą przyjść do głowy – brednie, pozujące na NAUKOWE TERMINY, są w stanie doprowadzić mnie do łez wzruszenia. O, jeszcze kosmetyki upiększające…. Tu to już jest przegięcie totalne! Dwudziestolatka udaje babcię, smaruje się kremem i już jest sobą… Albo te różne reklamy firm, użyczających pożyczek na telefon, bez poręczycieli i natychmiast. Z takich reklam wynika wprost, że bierzesz tysiaka pożyczki, a oni Ci jeszcze dodają dwie stówki i zdaje się, że nie musisz nic oddawać. Za darmo! Dużo by pisać, ale przecież zawsze można obejrzeć, prawda? Pokażę teraz kilka przykładów. Nie lubię reklam i w ogóle popisów dzieci, ale ta akurat jest fajna.

reklama IBU ten mały co nie gada jest pocieszny. I jeszcze to: 'że was mamy ...i taty'.

Tu zaś, idiotyczna reklama nurofenu dla dzieci i ta baba (mama antosia zdaje sie), jak to była przerazona kiedy dostał gorączki podali nurofen i przeszło. Chciałoby się zapytać: i kurwa już? coś więcej? Jeszcze taka była reklama, mamunia wyglądająca na teściową tatunia i rozwydrzony bachor, który chce na basen, więc dają temu bachoru łyżeczkę czegoś na zatoki i natychmiast idzie na basen zdrowa - kretyństwo!

Popatrzcie tu, to mnie wkurwia totalnie! Pierwszym rerającym w TV był niejaki Piotł Kłaśko - facet rera w tv do dziś. Nienawidzę rerania, to jest przecież wada wymowy! Dlaczego więc dopuszcza się do odbioru publicznego tego typu ludzi?! Niech się kurwa nauczy mówić po polsku, bo nie nadaje we Francji! Łyzyko wielu chołób, ołganizm, kalołie, wyłób - panie doktół - no tak, u mnie podczas słuchania takiego bełkotu występuje ryzyko apopleksji.

Ta reklama też mnie wkurza akcentem narratorki. Nie znoszę tego typu wymowy jaki prezentuje ta baba: 'do wzięcia na wzdęcia'. Jest też reklama czegoś nie pamiętam i nie mogłem znaleźć, gdzie występuje całkiem mały chłopiec, ubrany w garnitur, ma okulary, siedzi za biurkiem jak biznesmen i gada coś używając słowa: 'piniążki'. Jak go usłyszałem, przewróciły mi się flaczusie w brzuszeczku! Kurwa nie dość, że gówniarz, nie dość że zdrobnienie, to jeszcze kurwa wymowa z bykiem. Jak pani na PRL-owskiej poćcie wydająca pięset lub pińset złotych pinięsy. 

Teraz antyreklama pasty do zębów. Babsko paskudne reklamuje pastę do zębów, jakbym pasty nie znał i odbierał reklamę tak, jak ona ma działać na gosposie domowe, to bym kurwa nie kupił! Od tej pasty ma się zęby jak ta baba co ją reklamuje, a baba ma okropne zęby - jak kobyła! Przy czym kobyłka takie zębiska mieć powinna, ale baba to już niekoniecznie...

 

08:35, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (11) »
niedziela, 27 grudnia 2015
I po świętach.

Dla moich wiernych czytelniczek:

19:14, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (11) »
czwartek, 24 grudnia 2015
Ni to jesień ni to zima, ni to wiosna.

 

 

 

Kolejne święta stoją w progu mojego domu. Jakby tradycja straciła nieco na wartości, jakby jodła pachniała inaczej, jakby lampki na choince przyblakły… Czyżbym znowu był starszy? Może mi coś umknęło po drodze? Nastrój świąteczny rozmył się  gdzieś wysoko w chmurach, gdzie śnieg stopniał, zanim spadł na ziemię. Nie wiem, sam nie wiem – czy to obojętność panoszy się we mnie, czy może powoli gniew wzbiera?

Jest czwarta - nad ranem. Już budzi się grudzień. List piszę, do Ciebie… I drę kartkę na strzępy – kolejną. Słowa nie słuchają, litery nie moje, wszystko obce takie jakieś, dziwne, nieznane, odległe. Jakby nie moje, jakby nie nasze. Pod sufitem zawieszona  delikatna gaza, pełna czegoś niepokojącego. Spoglądam co rusz w górę, czy wisi jeszcze, czy spadła, czy właśnie odrywa się, jak rój dzikich pszczół, by usiąść na mej głowie i wplątać się we włosy... Muszę być przygotowany na wszystko. Jestem przygotowany na wszystko i nie pozwolę się zaskoczyć. Już nie. Może to tylko stres? Może to zwykły irracjonalny strach? A może jestem po prostu zmęczony? Nie śpię.

Minuty biegną po kolei, nierówno, jakby były związane łańcuchem, gnane przed siebie i próbowały się wyrwać. Jedna się szarpie do przodu, druga leniwie się przesuwa, kolejna zaś jest bezwładnie wleczona, a ta tuż za nią się zapiera, jakby chciała zatrzymać czas, zapamiętać na wieki smak niesionej chwili. Tyle lat… Szmat czasu… Wszystko przeleciało chwilami by zapaść w nieodwracalną przeszłość. Część chwil uparcie tkwi w pamięci nieuleczalną raną, jak zadra. Większość umarła gdzieś w zakamarach świadomości  i już nikt ich nie pamięta.  


04:45, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (4) »
wtorek, 01 grudnia 2015
Będę zawsze!

Helloł

Teksty mam we łbie, teraz szybko, zanim mnie wypierdzieli...

17:01, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (4) »
piątek, 18 września 2015
Buszując po fejsie...

heh

 

 

Młody mnie dawno temu pouczył, że selfi to fotka zrobiona samemu sobie i wpierdolona na portal społecznościowy. Niech będzie, że ogólnie, jest to fotka właściciela profilu, jego twarz, czy tam całokształt wyglądu. Prawie każdy posiadający profil i telefon z aparatem robi se selfi i wkleja dla wszystkich. Umówmy się – mało jest ludzi ślicznych mądrych bogatych i zdrowych, w większości ludzie są brzydcy, głupi, biedni i chorzy (przerażająca ilość na głowę choruje). Pląsając ruchem reakcji łańcuchowej po fejszbuku, wchodzisz na jakiś dowolny profil, niekoniecznie znajomego i widzisz słodką focię właściciela… Rzucasz okiem na komentarze pod focią i… Zastanawiasz się, czy baby są aż tak perfidnie zakłamane i złośliwe, a faceci aż tak bardzo ‘wygłodniali’ i myślisz: gdzie mieszkają takie paskudne okazy, że ten widoczny jest piękny? Ja wiem, że nie wszyscy się wszystkim podobają, ja wiem, że nie każdy jest modelem i wiem też, że ‘każda potwora znajdzie swego amatora ale… Trzeba nie mieć za grosz samokrytyki, żeby wstawiać jakieś okropne swoje foty dostępne każdemu! Trzeba być skurwysynem, żeby włazić pod taką fotę znajomego i pisać: śliczna, piękna, cudna, świetnie wyglądasz, odmłodniałaś, przystojniak, super gość itp. Zastanawiam się, jak taka oblewana lukrem lampucera musiała wyglądać zanim stała się ‘taka śliczna i odmłodniała’, że w końcu wygląda świetnie. No dobra, kładę to na karb tego, że ja wcześniej paszkwila nie widziałem i nie znałem i może faktycznie, ten brzydok, którego widzę na zdjęciu tak wychwalanym był tydzień temu jakimś Quasimodo, lub innym potworem z głębin. Teraz wygląda jak lokalna piękność. Ludzie, opamiętajta się! Odrobina samokrytycyzmu i jakieś lustro w domu wystarczy! Żebym tylko nie musiał kiedyś wejść do jakiegoś znajomego i wpisać pod napotkaną focią co myślę… Nie wytrzymam i napiszę!

 

16:34, bezpodstawnie , pieprzenia
Link Komentarze (8) »